Klub Seniora w Błędowie

 

Miesiąc grudzień był bardzo radosny w klubie, gdyż każdy z nas opowiadał jakie tradycje świąteczne są u niego w domu, jak przygotowujemy się do tych świątecznych dni. Z tych wspólnych opowieści stworzyliśmy w klubie taki inny klimat i mimo chłodnych dni w klubie panował taki spokój i chęci do wspólnego działania, wspominaliśmy jak ten rok nam minął we wspólnym gronie i już niedługo każdy z nas będzie o rok starszy. Wspólne mikołajki i wspólna wigilia z drobnymi upominkami przebiegła bardzo radośnie, że ciężko było się rozstać na te kilka dni. Zakończenie roku uczciliśmy tradycyjnie z lampką szampana i z podrygami do tańców.

Listopad upłynął w klubie dość szybko, a mimo zmiennej pogody chętnie gościmy się przy wspólnym stole przy śniadankach z ciepłą herbatką. Wymieniamy się różnymi doświadczeniami, których uczymy się przez całe życie. Czasami musimy tupnąć nogą i przekazać swoje racje. Pieczenie, gotowanie i ćwiczenia to nasza werwa na cały dzień i z uśmiechem na twarzy planujemy kolejne dni spędzone wśród „kolegów”. Uczestniczyliśmy w obchodach setnej rocznicy odzyskania niepodległości i wspólnie śpiewaliśmy nasz hymn narodowy i pieśni patriotyczne. Wieczór upłynął w bardzo miłej atmosferze i z dumą mogliśmy powędrować do swoich domów.

Miesiąc październik w Klubie Seniora w Błędowie rozpoczęliśmy od dwudniowego wyjazdu do Ciechocinka do hotelu „Teo Dorka”. Mimo deszczowej i chłodnej pogody udało nam się zwiedzić wspaniałe i ciekawe miasto, a także kupić wiele pamiątek. Na zajęcia chodzimy bardzo chętnie gdyż śmiechu jest co niemiara i przynajmniej ciepła herbatka lepiej smakuje w gronie „kolegów”. Mamy rozruszane kości dzięki Arkowi (sportowiec) i rozruszany umysł dzięki Asi (psycholog). Pod koniec miesiąca gościliśmy u siebie Seniorów z Hagen (Niemcy), z którymi wymienialiśmy się doświadczeniami z funkcjonowania Klubów Seniora. Wszyscy bardzo byli zadowoleni i z uśmiechami na twarzy przypieczętowaliśmy to wspólnym zdjęciem na pamiątkę.

Dorota Warczak